Blog kategorie
Blog wpisy
Ostatnio na blogu
Jak zmieniają się rośliny domowe jesienią

Jesienią dni stają się krótsze, a słońce słabsze. Te zmiany wpływają na rośliny domowe, które mogą zacząć się zmieniać. W tym artykule dowiesz się, jak rozpoznać zmiany fizjologiczne od problemów chorobowych i szkodnikowych, a także jak dbać o rośliny domowe jesienią, aby przetrwały zimę.

Rośliny oczyszczające powietrze cz.1

To, czym oddychamy ma wpływ na nasze zdrowie, samopoczucie i kreatywność. Podpowiadamy jak w naturalny sposób poprawić jakość powietrza w swoim domu, zadbać o samopoczucie, a przy tym dodać wnętrzu charakteru.

Blog chmura tagów

Jak stworzyć tropikalną oazę w polskim ogrodzie? Wywiad z Grzegorzem Stasiakiem

0
Jak stworzyć tropikalną oazę w polskim ogrodzie? Wywiad z Grzegorzem Stasiakiem

Na skróty:

1. Początki i pierwszy ogród

2. Sekrety uprawy i pielęgnacji

3. Szczególne okazy i doświadczenia

4. Przyszłość i plany na rozwój

Rozpoczynamy nową serię wywiadów z pasjonatami ogrodnictwa, którzy poprzez swoją pracę i zaangażowanie tworzą wyjątkowe przestrzenie zielone w Polsce. To spotkania z ludźmi, dla których ogród to więcej niż hobby - to miejsce, w którym realizują swoje marzenia, eksperymentują i dzielą się swoimi doświadczeniami z innymi.

Naszym pierwszym gościem jest Grzegorz Stasiak, który od dekady rozwija swój nietypowy ogród, nazwany przez niego 'rejonem'. To, co wyróżnia jego przestrzeń, to bogata kolekcja roślin egzotycznych - od palm waszyngtońskich i bananowców, przez cytrusy, po różne odmiany bambusów. Bez wykształcenia ogrodniczego, kierując się metodą prób i błędów oraz nieustającą chęcią eksperymentowania, stworzył prawdziwą tropikalną oazę. W jego ogrodzie bananowce osiągają wysokość nawet 6 metrów, a egzotyczne rośliny nie tylko przetrwały polskie zimy, ale bujnie się rozwijają. To, co rozpoczęło się od przypadkowo otrzymanych nasion palmy waszyngtońskiej, przerodziło się w fascynującą kolekcję roślin tarasowych, która nieustannie się rozrasta, zadziwiając wszystkich odwiedzających.

Początki i pierwszy ogród

1. Co skłoniło Cię do podjęcia wyzwania uprawy egzotycznych roślin w polskim klimacie?

Można powiedzieć, że rośliny egzotyczne w moim ogrodzie zawitały przez przypadek. Miałem wcześniej warzywnik i budowałem tradycyjny ogród. Moje córki to tak zwane 'niejadki' i postanowiłem powoli rezygnować z warzyw ze względu na brak chętnych do ich zjadania. Miejsca na 'rejonie', bo tak nazywam mój ogród, wciąż przybywało. W tym samym czasie znajoma przesłała mi nasiona Palmy Waszyngtońskiej (Washingtonia robusta) prosto z Hiszpanii. Wysiałem je i wzeszły prawie w 100%. Można powiedzieć, że to był początek przygody.

2. Jakie gatunki roślin egzotycznych posiadasz w swoim ogrodzie? 

Można powiedzieć, że mam już sporo roślin. Są wspomniane Palmy Waszyngtońskie (Washingtonia robusta), jest Trachycarpus fortunei, Bananowce Musa basjoo - i to kilka ładnych sztuk oraz kilkanaście młodych okazów. Są też Bananowce Maurelii oraz Musella lasiocarpa. Posiadam sporo Alokazji i Kolokazji. Mam też Dziwidło Riviera (Dracunculus vulgaris), Palczatki, Oliwkę europejską (Olea europaea), sporo odmian Bambusów drzewiastych i kępowych (Miscanthus lutarioriparius). Z cytrusów mam: Cytryny, Limonki, Kalamondiny i Pomarańcze. A, i bym zapomniał - Cykasy, z czego jeden już sporych rozmiarów. Jest jeszcze Ananas, Męczennica (Passiflora) zwana również Pasiflorą, Awokado oraz jedna Brugmansja.

3. Które z nich okazały się największym wyzwaniem?

Była jeszcze Gunera brazylijska (Gunnera manicata) i to ona przysparzała najwięcej problemów. Ze względu na duże zapotrzebowanie na wodę, a moja rosła w pełnym słońcu - sądzę, że to ją zabiło, wraz z nadmierną ilością nawozu. Roślina lubi być dobrze odżywiona, ale ja przesadziłem z nawożeniem. Palmy też stanowią pewne wyzwanie, bo aby zimować je w gruncie, potrzeba już porządnego zadaszenia, kabla grzewczego oraz termostatu.

Musimy też pamiętać, że wilgoć jest sporym wrogiem roślin egzotycznych, dlatego warto w słoneczne dni zimą osłonę przewietrzyć. Nie są to więc rośliny trudne w uprawie, ale na pewno pracochłonne. Dotyczy to również Bananowca japońskiego (Musa basjoo), który także wymaga regularnego wietrzenia. To kwestia podejścia - ja lubię tę 'ogrodniczą krzątaninę', więc cieszy mnie, że zawsze jest coś do zrobienia.

[product id="315, 102, 241"]

4. Czy pamiętasz swoją pierwszą roślinę egzotyczną jaka trafiła do Twojego ogrodu? I dlaczego akurat była to ta roślina?

Tak jak wspomniałem, były to Palmy Waszyngtońskie Robusta (Washingtonia robusta). Taka chęć spróbowania czegoś innego, co bardzo dobrze się udało i zachęciło do dalszych eksperymentów.

 

Egzotyczne bananowce w polskim ogrodzie - uprawa tropikalnych roślin. Porównanie wzrostu rośliny w sierpniu i wrześniu, pokazujące sukces uprawy w warunkach domowych.

Sekrety uprawy i pielęgnacji

5. Jakie warunki (glebowe, temperaturowe) musisz zapewnić tym roślinom, aby przetrwały polskie zimy? Czy stosujesz jakieś specjalne metody zabezpieczania roślin przed mrozem?

Moje rośliny zimuję na kilka sposobów. Na przykład Bananowce japońskie (Musa basjoo) mam w gruncie w prowizorycznych osłonach - cztery paliki owinięte folią stretch, do środka słoma, wszystko przykryte plandeką i gotowe. Na wypadek niepowodzenia przechowuję część Bananowców japońskich w zimowisku, gdzie panuje temperatura od 10 do 15 stopni Celsjusza. Mam tam spore okno, ale to i tak za mało, by rośliny przeprowadziły dobrze fotosyntezę - zimą dni są krótsze i brakuje słońca.

Spora część roślin ląduje właśnie w zimowisku. Zostawiam im liście, którymi się żywią w czasie spoczynku. Gdy liście zostaną zużyte, zaczynam bardzo oszczędne podlewanie. Cytrusy natomiast trzymam na strychu, gdzie panuje temperatura około 8 stopni. Tam również ograniczam podlewanie. Cebule Dziwidła olbrzymiego (Dracunculus vulgaris) oraz Palczatki zimują w pudełku na strychu.

Palmy oraz Oliwkę europejską (Olea europaea) zostawiam w gruncie. W tym roku chcę spróbować przezimować Oliwkę bez kabla grzewczego, dobrze otuloną agrowłókniną i słomą. Rośliny wykopuję po pierwszych większych przymrozkach i trzymam w szklarni do kolejnych przymrozków. W tym samym czasie zaczynam budować osłony zimowe. Obecnie mam już wykopaną sporą część roślin - wszystkie przebywają w szklarni. Zależy mi, żeby w doniczkach się ukorzeniły i nabrały formy przed zimowaniem.

Zimowanie to dla roślin egzotycznych trudny okres, a naszym zadaniem jest dopilnować, by przetrwały do wiosny. W sezonie wegetacyjnym zasilam wszystkie rośliny różnymi nawozami: gnojówką z pokrzywy i żywokostu, obornikiem końskim oraz nawozami azotowymi, takimi jak Krystalony czy Yara Mila. Stosuję też nawozy w formie oprysku, dodając niekiedy Asahi - stymulator wzrostu.

6. Czy masz jakieś sprawdzone sposoby na przyspieszenie wzrostu tych roślin? Jakie nawozy i metody pielęgnacji stosujesz?

O nawozach wspomniałem już w poprzedniej odpowiedzi. Szczególnie skuteczne są gnojówki roślinne oraz obornik koński, który zbieram bezpośrednio z padoku - to mega złoto.

7. Jakie warunki klimatyczne lub inne czynniki sprawiają najwięcej trudności podczas uprawy egzotycznych roślin w Polsce? Jakie rozwiązania stosujesz, by sobie z nimi poradzić?

Największym wyzwaniem są, wbrew pozorom, intensywne opady deszczu, które sprzyjają rozwojowi chorób grzybowych. Stosuję wtedy odpowiednie opryski i sytuacja wraca do normy. Czasami pojawia się przędziorek, a trudnym do zwalczenia przeciwnikiem bywa też mączniak. Generalnie jednak nie dostrzegam większych problemów w uprawie roślin egzotycznych. Najważniejsze to zapewnić im odpowiednie nawadnianie, nawożenie i nasłonecznienie - gdy spełnimy te warunki, uprawa przebiega bezproblemowo aż do pierwszego zimowania.

Osobnym wyzwaniem są Bambusy drzewiaste, które mają tendencję do rozrastania się poza wyznaczony obszar. Zamiast standardowej bariery korzeniowej, stosuję wykopany na głębokość łopaty rów - sprawdza się to doskonale przy gatunkach płytko się korzeniących. W przypadku odmian, które zapuszczają korzenie głębiej, używam już tradycyjnej bariery korzeniowej.

[product id="116, 410, 169"]

 

Majestatyczny bambus złocisty w ogrodzie - naturalna osłona przed słońcem. Wysokie, złociste łodygi bambusa tworzące gęstą, zieloną ścianę, idealne do aranżacji przestrzeni ogrodowej.

 

 

 

Szczególne okazy i doświadczenia

8. Czy któraś z Twoich roślin zaskoczyła Cię swoim wzrostem lub kwitnieniem w naszym klimacie? A może wyjątkowo łatwą uprawą?

Moim zdaniem najprostszą rośliną egzotyczną w uprawie jest Bananowiec japoński (Musa basjoo). Zawdzięcza to możliwości zimowania w gruncie - jest to najsilniejszy i najbardziej odporny gatunek spośród wszystkich bananowców. Niektóre gatunki Kolokazji również są bardzo łatwe w uprawie.

Niestety, żaden z moich bananowców jeszcze nie zakwitł. Trzeba też pamiętać, że gdy bananowiec wyda owoce, jego pęd obumiera. Nie ma się jednak czym martwić - wyrasta następny. Z niecierpliwością czekam również na kwitnienie Bananowca karłowatego (Musella lasiocarpa).

9. Czy masz ulubioną roślinę egzotyczną, której nie wyobrażasz sobie nie mieć w swoim ogrodzie? Dlaczego jest dla Ciebie wyjątkowa?

Moją ulubioną rośliną w ogrodzie są Bambusy. Ich pędy, które z roku na rok w maju stają się coraz okazalsze, mają niezwykłe walory dekoracyjne. Jest wiele pięknych odmian, które naprawdę potrafią cieszyć oko. Na przykład odmiana 'Czarna Perła' zachwyca czarnymi pędami, a wśród bambusów kępowych mam okaz o czerwonych łodygach.

Szczególnie warte uwagi są: Pseudosasa japonica o pięknych, dużych liściach, Phyllostachys vivax czy odmiana S3 z imponującymi, grubymi pędami. Z kolei Bambus drzewiasty (Phyllostachys nigra f. Henonis) 'Nuda' wyróżnia się charakterystycznymi białymi pierścieniami na międzywęźlach.

O bambusach można opowiadać bez końca - to niezwykle wdzięczne rośliny, które dobrze znoszą formowanie i przycinanie. Zdecydowanie są moimi ulubieńcami w ogrodzie.

[product id="230, 236, 237"]

10. Jakie rady dałbyś osobom, które dopiero zaczynają przygodę z uprawą egzotycznych roślin w Polsce? Czy warto podejmować takie wyzwanie?

Oczywiście, że warto próbować! Nie ma się czego bać - każdy kiedyś zaczynał. Dziś jest już sporo wiedzy dostępnej w internecie, szczególnie w grupach tematycznych, więc można śmiało rozpoczynać przygodę z egzotycznymi roślinami.

Jak wspomniałem, najlepiej zacząć od prostych w uprawie roślin, takich jak Bananowiec japoński (Musa basjoo). Nie wolno się zniechęcać - każdemu może się coś nie udać, ale trzeba pamiętać, by podnosić się po niepowodzeniach, bogatszym o nowe doświadczenia. Człowiek uczy się na błędach i to właśnie te lekcje są najcenniejsze. Bez prób i eksperymentów nic się nie osiągnie, dlatego zachęcam wszystkich do rozpoczęcia własnych upraw i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami z innymi pasjonatami

Prezentacja ogrodu egotycznego, drzewko z cytrusami oraz ogród o poranku

Przyszłość i plany na rozwój

11. Czy Twoje rośliny przyciągają uwagę sąsiadów lub znajomych? Jak reagują na to, że w polskim ogrodzie rosną bananowce lub palmy?

Zdecydowanie przykuwają uwagę - reakcją jest głównie zdziwienie i zachwyt. Gdy odwiedzający widzą rośliny osiągające 5-6 metrów wysokości, to na każdym robi to ogromne wrażenie.

12. Jakie masz plany na przyszłość dotyczące Twojej kolekcji egzotycznych roślin? Czy planujesz poszerzać swój ogród o nowe gatunki?

Pomimo ograniczonej przestrzeni, zdecydowanie planuję powiększać kolekcję. Moim celem jest stworzenie prawdziwej dżungli w ogrodzie. Niedawno dołączyła do kolekcji piękna Albicja (Albizia julibrissin), która z pewnością doda egzotycznego charakteru mojemu 'rejonowi', oraz Lasecznica trzcinowata (Arundo donax). Pewnie o czymś jeszcze zapomniałem wymienić - kolekcja jest naprawdę pokaźna. Jedno jest pewne - uprawa roślin egzotycznych bardzo wciąga, stała się moją prawdziwą pasją.

[product id="317, 100, 551"]

Podsumowanie

Ogród Pana Grzegorza to doskonały przykład tego, jak pasja i determinacja mogą przełamywać pozorne ograniczenia polskiego klimatu. To, co rozpoczęło się od przypadkowo otrzymanych nasion palmy, przerodziło się w fascynującą kolekcję roślin egzotycznych. Szczególnie inspirujący jest fakt, że bez formalnego wykształcenia ogrodniczego, kierując się metodą prób i błędów oraz nieustającą chęcią eksperymentowania, stworzył on prawdziwą tropikalną oazę w sercu Polski.

Kluczem do sukcesu okazała się systematyczna praca i głębokie zrozumienie potrzeb roślin, szczególnie w kontekście ich zimowania. Pan Grzegorz udowadnia, że przy odpowiedniej wiedzy i zaangażowaniu można skutecznie uprawiać nawet tak wymagające rośliny jak bananowce czy palmy w naszej strefie klimatycznej.

Jego historia pokazuje również, że nigdy nie jest za późno na rozpoczęcie ogrodniczej przygody, a niepowodzenia należy traktować jako cenne lekcje. Szczególnie cenna jest jego rada, by zaczynać od łatwiejszych w uprawie gatunków, takich jak Bananowiec japoński (Musa basjoo), i stopniowo rozszerzać swoją kolekcję.

Jeśli chcecie na bieżąco śledzić rozwój egzotycznego "rejonu" Pana Grzegorza, zapraszamy do odwiedzenia jego profili w mediach społecznościowych:

Instagram: @george_father_
Facebook: Grzegorz Stasiak

Tam znajdziecie aktualne zdjęcia i informacje o rozwoju jego fascynującej kolekcji roślin egzotycznych.

To pierwszy z serii wywiadów z pasjonatami ogrodnictwa. W kolejnych odcinkach poznamy następne inspirujące historie ludzi, którzy tworzą wyjątkowe przestrzenie zielone w Polsce!

 

Komentarze do wpisu (0)

Submit
Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
pixel-pics do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl